• Wpisów:14
  • Średnio co: 95 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin:2 610 / 1428 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Leon
Od kiedy wróciła Violetta to cały czas się kłócimy. Jeszcze wczoraj widziałem ją z jej niby znajomym. Nie kontaktuje się z Nią, a Ona też wcale nie dzwoni. Nie wiem, co się z nami stało. Violetta się strasznie zmieniła przez te wakacje. Właśnie jestem w drodze na tor. Tylko tam zapominam o wszystkich zmartwieniach i po prostu żyję. Trening przebiega mi szybko. Nawet nie wiem, kiedy. Postanowiłem jeszcze jednak zostać i poćwiczyć, chociaż Lara cały czas marudziła, żebym już dzisiaj sobie odpuścił, ale ja nie zamierzam.


Jesse
Wczoraj przyleciałam do Buenos Aires. To jest piękne miejsce. Moja siostra niestety tak nie uważa. Jest ciągle obrażona na mnie i na rodziców. Nie mogę się z Nią dogadać. Właśnie spaceruje sobie po uliczkach tego miasta. Przez przypadek na kogoś wpadłam. Podniosłam wzrok do góry i rozpoznałam w tej osobie moją starą przyjaciółkę Lare, ale nie byłam do końca pewna, więc spytałam:
-Lara to naprawdę Ty?
-Jesse. Nie możliwe tyle lat.
Nie słuchałam dalej tylko się do niej przytuliłam i zapytałam:
-Co robiłaś odkąd wyjechałaś z Californii? Próbowałam się tyle razy z Tobą skontaktować.
-Wiem ja też, próbowałam, ale gdy tu przyjechałam to na lotnisku zgubili moją walizkę, w której był telefon i laptop. Nie miałam jak się z Tobą skontaktować. Nawet nie wież jak ja się za Tobą stęskniłam.
-Ja też. Co tu robisz?
-Wiesz wyszłam na lunch w przerwie w pracy.
-To pracujesz?
-Tak na torze motocrossowym jestem mechanikiem.
-Tak pamiętam zawsze kochałaś motory. Ty też kiedyś świetnie jeździłaś.
-Wiesz, ale teraz już nie jedźże i nawet nie wiem czy coś pamiętam.
-Takich rzeczy się nie zapomina, a chciałabyś zobaczyć tor?
-Pewnie jeszcze się pytasz.

Leon
Właśnie, gdy jeździłem zauważyłem Lare z jakąś dziewczyną. Była śliczna.


Postanowiłem do nich podejść.

-----------------------------------------------------------------------------------
Musiałam ten rozdział rozdzielić na dwie części, bo dziś już nie mam siły. Przepraszam jeśli są błędy, ale nie sprawdzałam. Druga część jutro, albo po jutrze. Prosze o komki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Pytanie: Od kiedy V-lover?
(http://misialina00.pinger.pl/)
Od początku oglądałam Violette, ale zaczęłam ją kochać gdzieś w połowie 1 sezonu kiedy to odcinki były już o wiele ciekawsze.

Pytanie:Jaka jest twoja pasja?
(http://misialina00.pinger.pl/)
Uwielbiam pisać. W przyszłości chciałabym się jeszcze nauczyć grać na jakimś instrumencie.

Pytanie:Czy masz rodzeństwo?
(http://czapeczka.pinger.pl/)
Nie mam rodzeństwa. Jestem jedynaczką.

Pytanie:Co lubisz najbardziej?
(http://viola09star.pinger.pl/)
Najbardziej lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi.

Pytanie:Twoje hobby?
(http://ewera17.pinger.pl/)
Uwielbiam grać w siatkówkę.

Pytanie: Kiedy się urodziła?
(http://jula6b.pinger.pl/)
Urodziłam się 30 maja.

Pytanie:Czy pisanie opowiadań jest dla ciebie proste?
(http://viol3tta4444.pinger.pl/)
Pisanie opowiadań czasem jest proste, a czasem trudne. Zależy czy mam wene.

Pytanie: Czy lubisz mojego bloga?
(http://jorge11.pinger.pl/)
Już odpowiadałam na to pytanie. Sprawdź post niżej.

No nareszcie skończyłam. Mam nadzieję, że odpowiedzi są zadawalające. Opek powinien pojawić się jeszcze dzisiaj, chyba, że coś mi wypadnie.
 

 
Na razie dostałam dwa pytania. Jak chcecie to jeszcze zadawajcie. Rozdział może jutro, bo dzisiaj jestem padnięta. Jutro do szkoły

Pytanie: Ile masz lat? (http://kotekleonek.pinger.pl/)
Mam 12 lat. Od dziś rocznikowo 13 XD.

Pytanie: Lubisz mojego bloga? (http://jorge11.pinger.pl/)
Dopiero odkryłam ten blog, więc na razie nie mam zdania. Zapowiada się ciekawie
  • awatar Olaaa. < 3: Pdb Ci się wygląd mojego bloga.? Od kiedy V-lover.? Jaka jest twoja ulubiona postać z serialu ,dlaczego.? Czy lubisz zachowanie Ludmiły.? Twoje ulubione blogi to...
  • awatar Miłośniczka Violetty: zapraszam do mnie też robię coś podobnego http://violeo.pinger.pl/m/20845284
  • awatar Nataliaa. <3: czy pisanie opowiadań dla ciebie jest proste?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Udało Wam się dobić. Jesteście wielcy, a więc tak jak obiecałam pod tym postem możecie mi zadawać pytania, a ja na wszystkie odpowiem. Mamy małe podsumowanko:


PS: Zapraszam do czytania 4 rozdziału. Życzę Wam udanego Sylwestra!
 

 
Violetta
Za godzinę idę na spotkanie z Diego. Właśnie szukam sobie odpowiednich ubrań. W ostateczności decyduję się na to:


Wychodzę z domu i kieruję się prosto do Resto. Gdy już docieram na miejsce zauważam Diego siedzącego przy jednym ze stolików. Podchodzę do niego.
-Cześć. Widzę, że znalazłeś lokal.
-Cześć. Mówiłem, że znajdę. Ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję.
Rozmawialiśmy na różne tematy. Dowiedziałam się o nim wiele ciekawych rzeczy. Był bardzo miły. Diego zaczął mnie rozśmieszać, co szybko poskutkowało. Za chwilę oboje nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu. Wtem zobaczyłam, że do naszego stołu podchodzi Leon. Z miny mogłam wywnioskować, że nie był zadowolony.


Do mnie masz pretensje, a sama się zadajesz z jakimś frajerem?!- Wykrzyczał, przez co byliśmy w centrum uwagi ludzi.
-Leon nie rób scen Diego to tylko mój znajomy jak chcesz na mnie krzyczeć to może, chociaż wyjdziemy z baru.- powiedziałam.
Wtedy Leon tylko prychnął i wyszedł bez słowa z budynku.
-Przepraszam Cię za Niego.-Zwróciłam się do Diego.
-To twój chłopak?- Spytał.
-Tak.
-Nie dziwię mu się ja jakbym miał taką piękną dziewczynę to też był bym zazdrosny.- Odrzekł.
-Nie rozmawiajmy o tym muszę już się zbierać- Mówię.
-To do zobaczenia.
-Pa

Diana
Przed chwilą wraz z siostrą i rodzicami przyleciałam z Californi do Buenos Aires. Nie chciałam w ogóle tu przyjeżdżać, ale rodzice nie słuchają mojego zdania. Moją siostrę udało im się przyciągnąć na swoją stronę, bo podobno znaleźli tu super szkołę. Nie odzywam się do nich. Właśnie zatrzymaliśmy się przed dużo posiadłością. Nie powiem dom mi się podoba, ale to i tak nie zmienia rzeczy.


-----------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam miał być wcześniej, ale jakoś się mi nie udało. Mam dla Was propozycję jeśli dziś dobijemy do 300 to możecie mi zadać pytania o mojej osóbce ,a ja na wszystkie odpowiem.
 

 
Violetta
Wstałam dzisiaj dość wcześnie, bo równo o 8.00. Wczoraj wróciłam wcześniej do domu, bo odechciało mi się bawić. Po głowie krążył mi Leon. Nie wierzę, że się, aż tak zmienił. Postanowiłam już wczoraj, że pójdę na ten tor i przemówię mu do rozumu. Wybrałam szybko jakieś ciuchy i poszłam do łazienki. Byłam gotowa w niecałe 20 minut, co było moim życiowym rekordem. Zeszłam na dół i chwyciłam kanapkę, którą przed chwilą przygotowała Olga. Powiedziałam jej, żeby przekazała tacie, że wyszłam się przejść i nie wiem, kiedy wrócę. Oczywiście nie powiedziałam prawdy, że idę do Leona, bo znowu, by się mnie czepiał, a ja nie mam na to nastroju. Już po 15 minutach w moje oczy rzucił się tor. Nie wiedziałam, co Leon w tym widział. Powolnym krokiem zbliżałam się do celu. Gdy już tam dotarłam zaczęłam szukać Leona. Niestety nigdzie go nie widziałam. Miałam już się kogoś o to zapytać, gdy zahaczyła mnie brunetka, która jak widać tu pracowała.


-Ty pewnie szukasz Leona.- Odezwała się nieznajoma.
-Tak, a czy my się znamy?- Spytałam.
-Nie, ale ja Cię znam. Leon mi dużo o Tobie opowiadał. Ja jestem jego przyjaciółką.- Odpowiedziała mi.
-Przyjaciółką?- zapytałam zdziwiona.
-Tak. Nazywam się Lara. Jestem tu mechanikiem.-Powiedziała.
-A ja jestem...
-Tak wiem ty jesteś Violetta dziewczyna Leona.- Przerwała mi.
-Leon zaraz przyjdzie zrobi tylko jeszcze kilka kółek. Możesz tu na niego poczekać- dodała.
Podeszłam to płotu i przypatrywałam się jeździe Leona. Niedługo potem skończył jazdę i od razu do mnie podszedł. Chciał mnie przytulić, ale się odsunęłam.


-Coś się stało?- Zapytał.
-Nie pojawiłeś się wczoraj na balu.
-Andres nie mówił Ci, że miałem trening i nie mogłem przyjść.- Powiedział zdziwiony.
-Ale ja się pytam, dlaczego sobie Nas olałeś?! Dzwonię do Ciebie od wczoraj, a Ty nawet nie raczysz odebrać!- Wykrzyczałam mu prosto w twarz.
-Nie mogłem przyjść, bo ten trening był dla mnie bardzo ważny. Chyba nic się takiego nie stało, a telefonu nie odbierałem, bo nie słyszałem.
-Czyli to jest teraz ważniejsze niż my. Liczyłam, że chociaż przeprosisz. Zawiodłam się na Tobie Leon. Cześć.
Pobiegłam w stronę domu. Jeszcze słyszałam jak Leon mnie wołał, ale ja nie miałam zamiaru wracać.

Camila
Wczoraj byłam na balu z okazji zakończenia wakacji. Nie miałam ochoty w ogóle iść, ale Fran mnie namówiła. W te wakacje moje życie się kompletnie zawaliło. Mój chłopak Broduey musiał wyjechać do swojego rodzinnego kraju, bo jego tata dostał tam lepszą pracę. Na początku się kontaktowaliśmy, ale z każdym dniem coraz mniej. Pewnego dnia dostałam od niego, sms, że ze mną zrywa. Od tego czasu się załamałam. Gdyby nie moi przyjaciele to bym się nie pozbierała. Na tej imprezie bawiłam się nawet dobrze. Towarzystwa dotrzymywał mi Andres. Cały czas mnie rozśmieszał. Nie sposób było się nudzić. On sprawił, że chociaż przez chwilę zapomniałam o moim byłym chłopaku. Cieszę się, że mam takiego przyjaciela.

Violetta
Wróciłam do domu i od razu pobiegłam do pokoju ignorując wszystkie pytania taty. Wzięłam mój pamiętnik do rąk. Gdy go otworzyłam wypadła z niego karteczka. Podniosłam ją i zobaczyłam, co to jest. Okazało się, że to numer chłopaka poznanego w samolocie. Z tego wszystkiego całkiem o nim zapomniałam. Postanowiłam, że do niego zadzwonię. W końcu, co mi szkodzi.


-Halo?- Odezwał się głos w telefonie.
-Cześć. To ja Violetta ta z lotniska.
-Cześć. Myślałem, że już nie zadzwonisz.
-Nie po prostu miałam dużo na głowie.
-To, co może się spotkamy.
-Tak bardzo chętnie. To jutro o 12.00 W takim barze Resto Band znasz?
-Nie, ale nie martw się znajdę.To do zobaczenia.
-Do zobaczenia.
-----------------------------------------------------------------------------------
Na samym początku dziękuję za komentarze do tych wypocin. Jak widzicie dodałam perspektywę Cami. Mam nadzieję, że się podoba. Będę stopniowo dodawać też innych bohaterów. Myślę, że rozdział ciekawszy od tamtego, więc proszę o komy.
 

 
Violetta
Następnego dnia obudziły mnie piękne zapachy dochodzące z kuchni. Szybko wstałam i poszłam sprawdzić, co tak pięknie pachnie. Zobaczyłam w kuchni Olgę przygotowującą moje ulubione naleśniki. Na sam widok ciekła ślinka.


Przywitałam się z domownikami i zasiadłam do stołu. Po zjedzeniu śniadania poszłam się odświeżyć i ubrać. Gdy już byłam gotowa usłyszałam dzwonek telefony. Na wyświetlaczu pojawił się numer mojej przyjaciółki Franceski.
-Cześć Violu- przywitała się rozentuzjowana Fran.
-Jak tam wakacje?- Dodała.
-Było super. Madryt jest piękny. Tylko strasznie się za Wami stęskniłam.- Odpowiedziałam.
-My jeszcze bardziej. Wiesz dzisiaj jest ten bal z okazji końca wakacji i pomyślałam, że pomożesz mi wybrać jakąś sukienkę?- Spytała Fran.
-To dzisiaj kompletnie zapomniałam. Co ja bym bez Ciebie zrobiła?- Powiedziała.
-Zginęłabyś. To jak pomożesz mi?- Spytała ponownie Fran.
-Nie ma sprawy. Po za tym Ty mi też pomożesz wybrać. To u mnie o 12.00- Oznajmiłam mojej przyjaciółce.
-To do zobaczenia.
-Pa.
Postanowiłam przed przyjściem Fran zadzwonić do Leona. Niestety mimo wielu prób nie odbierał. Zrezygnowana położyłam się na łóżku. Za chwilę usłyszałam pukanie do drzwi. Podeszłam i otworzyłam je. Okazało się, że to Fran. Od razu wpadłyśmy sobie w ramiona.


Zaczęłyśmy rozmawiać. Tematy Nam się nie kończyły. Opowiedziałam jej o moim powrocie do Buenos Aires, a zwłaszcza o nowo poznanym chłopaku. Niestety Fran nic mi nie poradziła. Potem wybierałyśmy sukienki na bal. W ostateczności wyglądałyśmy tak:


Na imprezę podwiózł nas Ramallo. Gdy już byliśmy na miejscu wszystkie oczy skierowały się na nas, z czego mogłam wywnioskować, że całkiem dobrze wyglądamy
Wszyscy nasi przyjaciele podbiegli do nas, aby się przywitać. Przytuliłam każdego po kolei. Brakowało mi jeszcze kogoś mianowicie Leona. Szukałam go wszędzie, ale nie mogłam go znaleźć. Postanowiłam się o to zapytać Andresa przyjaciela Leona.
-Andres, widziałeś może Leona?- Zapytałam.
-To ty nic nie wiesz?
-Czego nie wiem?
-Leon zaczął na wakacjach jeździć na motocrossie i powiedział, że nie przyjdzie na dzisiejszy bal, bo ma trening.-Wytłumaczył mi Andres i odszedł.
Nie wiedziałam, co o tym mam myśleć. Leon olał sobie nasz wszystkich dla treningu? Nie odbierał ode mnie telefonów, bo sobie jeździł. Rozumiem, że spodobało mu się to, ale żeby aż tak. Byłam na niego wściekła. Postanowiłam, że następnego dnia złoże mu wizytę na tym jego torze.
-----------------------------------------------------------------------------------
Wiem,że ten rozdział może wydawać się nudny, ale był mi potrzebny do dalszej części. Proszę o komki. Następna część pojawi się jutro. Dziękuję za ponad 100 odwiedzin.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Violetta


Właśnie wracam z wakacji, które spędziłam w Madrycie z tatą i moją ciocią Angie. Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę Olgę, Ramallo, moich przyjaciół, a zwłaszcza Leona mojego chłopaka. Postanowiłam zacząć nowy rozdział w moim życiu. W tamtym roku byłam rozdarta pomiędzy Leon, a Thomas raniąc przy tym wiele ludzi, a zwłaszcza ich. Z zamyśleń wyrwała mnie moja ciocia, która poprosiła mnie, abym poszła po butelkę wody. Zgodziłam się i ruszyłam do mini sklepiku na pokładzie. Niestety ekspedientka powiedziała, że przed chwilą sprzedał ostatnią temu chłopakowi (wskazała na niego). Postanowiłam podejść i spytać czy mi jej nie odsprzeda, bo szczerze mi też się zachciało pić.
-Przepraszam, czy mogłabym odkupić tą wodę, bo wziąłeś ostatnią? - Zapytałam.
-Dam ci ją za darmo. Nie wiedziałem, że to ostatnia, a tak w ogóle to jestem Diego. A ty piękna jak masz na imię?
-Ja jestem Violetta. -Odpowiedziałam zarumieniona.
Rozmawialiśmy jeszcze przez chwilę, po czym usłyszałam wołanie ojca. Powiedziałam nowemu znajomemu, że muszę iść. On jeszcze zanim zdążyłam odejść dał mi swój numer i poprosił, abym do niego zadzwoniła. Gdy już doszłam do taty nie ominęło mnie kazanie, że jestem jeszcze za młoda na chłopców. Ja tylko mu potakiwałam, bo nie chciałam zaczynać kłótni w samolocie. Usiadłam grzecznie na swoje miejsce i dałam Angie wodę. Reszta podróży minęła spokojnie. Ja nie wiem, czemu nie mogłam zapomnieć o wcześniej poznanym chłopaku. Wtem usłyszałam głos stewardessy, która nam oznajmiła, że za minutę lądujemy i porosiła o zapięcie pasów. Zrobiłam to, o co prosiła, po czym wylądowaliśmy. Wysiadłam jako pierwsza z samolotu, ponieważ bardzo nie lubiłam latać. Zauważyłam Ramallo koło naszego samochodu. Szybko do niego podbiegłam i uściskałam. Zaraz obok nas pojawiła się Angie i tata z naszymi walizkami. Ramallo pomógł je zapakować do samochodu i razem pojechaliśmy do domu. Nie mogłam uwierzyć, że już tu jestem. Od progu przywitała mnie Olga, z którą bardzo mocno się przytuliłam. Jak najszybciej pobiegłam do pokoju. Czułam się jakbym nie była tu od wieków. Rozpakowałam się i zjadłam tort czekoladowy, który przygotowała Olga specjalnie na nasz powrót. Wykończona podróżą rzuciłam się na łóżko, po czym zasnęłam.


-----------------------------------------------------------------------------------
Wyszedł mi nawet długi. Mam nadzieję, że się podoba. Dziś cały z perspektywy Vilu. Na razie nudne, ale później się rozkręci.
 

 
Studio On Beat prestiżowa szkoła muzyczno-taneczna. Lecz jest w niej coś wyjątkowego. Kolorowe ściany, nowe instrumenty czy mili nauczyciele. Nie to uczniowie czynią ją wyjątkową, bo cóż z tego jak masz ładny budynek, ale opustoszały ? Szkoła ma zadanie przyciągać uczniów, a wiecie czym przyciąga ? Właśnie innymi lubieśnikami, którzy po prostu tętnią życiem, ale nie zawsze jest jak w bajce. Zdarzają się problemy, z którymi muszą się uporać zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Ja właśnie chciałabym Wam opowiedzieć o normalnym życiu, które na swój sposób jest wspaniałe. A dlaczego? Dlatego, że każdy człowiek inaczej wygląda, ma inny charakter, inaczej spostrzega świat i to czyni go wyjątkowym.

-----------------------------------------------------------------------------------
Taki prolog niezbyt. Pisany w trzeciej osobie, ale rozdziały będą już normalnie. Mam nadzieję, że aż tak strasznie Was nie zawiodłam. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze. Myślę jak mi się uda to rozdział pojawi się jutro.
 

 
Violetta


Miła i pogodna dziewczyna. Ma chłopaka Leona oraz trzech wspaniałych przyjaciół Franceska, Camila i Maxi. Czy w nowym roku wszystko będzie jak w bajce? Czy dziewczyna będzie nadal taka szczęśliwa?

Leon


Przystojny chłopak. Ma dwie pasje muzyka i motocross. Jego dziewczyną jest Violetta. Dzięki niej się zmienił. Jest teraz miły czuły i pomocny. Jego najlepszym przyjacielem jest Maxi, a przyjaciółkami Franceska, Camila i jego mechanik Lara. Czy jego życie nadal będzie idealne?

Jesse


Nowa dziewczyna w studio. Zaprzyjaźnia się z Ludmilą i również nowym uczniem Diego. Spodoba jej się Leon i za wszelką cenę będzie próbowała go zdobyć. Od samego początku nie będzie czuła sympatii do Violetty. Czy Jesse uda się zdobyć Leona, a może jej coś przeszkodzi? Do czego jest się w stanie posunąć?

Ludmila


Szkolna diva. Uważa się za najbardziej utalentowaną dziewczyną w szkole. Zaprzyjaźni się z nowymi uczniami Jesse i Diego. Ludmila z pomocą przyjaciół będzie próbowała wybić się w górę i zniszczyć Violettę. Czy Ludmila dojdzie do swojego celu i zniszczy Violettę? Czy coś jest w stanie jej przeszkodzić?

Diego


Nowy uczeń w studio. Zaprzyjaźni się z Ludmilą i Jesse. Zakocha się w pewnej dziewczynie po uszy, ale nie będzie chciał się do tego przyznać. Nienawidzi Leona i całej jego paczki. Razem z przyjaciółkami będzie próbował zniszczyć Violettę. Czy wreszcie wyzna dziewczynie co do niej czuje? Czy dzięki niej się zmieni?

Natalia


Miła i pogodna dziewczyna. Rok temu była dziewczyną na posyłki Ludmily, ale dzięki jej chłopakowi Maxiemu wszystko się zmienia. Czy Natalia odnajdzie się w nowej sytuacji, a może wróci do Ludmily?

Diana


Nowa dziewczyna w studio. Jest siostrą Jesse i jej zupełnym przeciwieństwem. Ma wielki talent czego jej zazdrości Jesse. Zaprzyjaźni się z Naty. Czy Diana będzie szczęśliwa w nowym otoczeniu, a może wyjedzie?

-----------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że choć trochę Was zaciekawiłam. Może jeszcze dzisiaj jak będę miała czas pojawi się prolog. Życzę wszystkim Wesołych Świąt
 

 
Jak jest wspomniane ten blog jest z opowiadaniami o studio. Możecie mnie znać z bloga o Violettcie violetta30052.pinger.pl Teraz eksperymentuje z wyglądem więc nie długo będzie ładniej